Ĺadny brzuch
Witam,
zastanawiam się co właściwie kieruje takimi firmami jak np. RedHat do tworzenia oprogramowania free source. ( w tym przypadku bedzie to np. Fedora)
Wiadomo, że firma ta nie jest instytucja charytatywna i musi czerpac jakies zyski..
o ile w tym przypadku dystrybuje ona jeszcze wersje komercyjna, to przeciez sa firmy, ktore poprostu tworza oprogramowanie free/open source i rozpowszechniaja je za darmo - gdzie zatem zyski?
I teraz jeszcze jedno pytanie: jak wiadomo oprogramowanie open source wcale nie musi byc darmowe (chociaz zazwyczaj jest).. tylko jezeli ktos zaplaci za dany program XXX dolarow a razem z nim dostanie do niego wszystkie zrodla, to chyba z niemalze 100% pewnoscia mozna sie spodziewac, ze juz nikt inny tego nie kupi, bo skoro jest kod i mozna go rozprowazdac, to reszta ludzi pozyska program za darmo.. w koncu bedzie to zgodne z prawem?
sprostujcie jak cos zle mowie..
pozdrawiam
Zarabiają głównie na ładnych CD, instrukcjach i supporcie. Niektóre programy (np. mysql) mają podwójne licencje - komercyjna/open source.
Poza tym każde oprogramowanie OS możesz sobie za darmo ściągnąć z internetu - po prostu można je także sprzedawać.
A poza tym, taki redhat, nie tworzy przecież wszystkiego, 80% całej roboty już za niego zrobili inni (kernel, programy etc) i z grubsza muszą oni to wszystko poskładać do kupy, upewnić się że wszystko działa, tworzyć aktualizacje i zrobić manuale itd.
* open source - gpl, mit, bsd, pd i cała reszta.
Użytkownik Einzeinbleth edytował ten post 01 marzec 2008, 12:06
aha, czyli OS dlugo nie pozyje ;/;)(?)
OS "żyje" od samego początku internetu :P tyle że wtedy to było o wiele prościej... nie było potrzeba kilkunastu stron prawniczego bełkotu by zdefiniować "wolne oprogramowanie"... public domain rocks :)
no tak ale napedzany jest przez pewna grupe zapalencow, ktorzy prawdopodobnie po otrzymaniu dobrze platnej pracy porzuca uczestnictwo w rozwoju OS, bo jakby nie bylo przyczyniac sie to bedzie (posrednio lub bezposrednio) do obnizenia ich zarobkow.
OS to bardziej ideologia jest... to trzeba czuć.. nie każdy jest w stanie poświęcić wiele godzin swej pracy na cos za co nie dostanie ani grosza...
Użytkownik howking edytował ten post 03 marzec 2008, 15:21
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl zsf.htw.pl
zastanawiam się co właściwie kieruje takimi firmami jak np. RedHat do tworzenia oprogramowania free source. ( w tym przypadku bedzie to np. Fedora)
Wiadomo, że firma ta nie jest instytucja charytatywna i musi czerpac jakies zyski..
o ile w tym przypadku dystrybuje ona jeszcze wersje komercyjna, to przeciez sa firmy, ktore poprostu tworza oprogramowanie free/open source i rozpowszechniaja je za darmo - gdzie zatem zyski?
I teraz jeszcze jedno pytanie: jak wiadomo oprogramowanie open source wcale nie musi byc darmowe (chociaz zazwyczaj jest).. tylko jezeli ktos zaplaci za dany program XXX dolarow a razem z nim dostanie do niego wszystkie zrodla, to chyba z niemalze 100% pewnoscia mozna sie spodziewac, ze juz nikt inny tego nie kupi, bo skoro jest kod i mozna go rozprowazdac, to reszta ludzi pozyska program za darmo.. w koncu bedzie to zgodne z prawem?
sprostujcie jak cos zle mowie..
pozdrawiam
Zarabiają głównie na ładnych CD, instrukcjach i supporcie. Niektóre programy (np. mysql) mają podwójne licencje - komercyjna/open source.
Poza tym każde oprogramowanie OS możesz sobie za darmo ściągnąć z internetu - po prostu można je także sprzedawać.
A poza tym, taki redhat, nie tworzy przecież wszystkiego, 80% całej roboty już za niego zrobili inni (kernel, programy etc) i z grubsza muszą oni to wszystko poskładać do kupy, upewnić się że wszystko działa, tworzyć aktualizacje i zrobić manuale itd.
* open source - gpl, mit, bsd, pd i cała reszta.
Użytkownik Einzeinbleth edytował ten post 01 marzec 2008, 12:06
aha, czyli OS dlugo nie pozyje ;/;)(?)
OS "żyje" od samego początku internetu :P tyle że wtedy to było o wiele prościej... nie było potrzeba kilkunastu stron prawniczego bełkotu by zdefiniować "wolne oprogramowanie"... public domain rocks :)
no tak ale napedzany jest przez pewna grupe zapalencow, ktorzy prawdopodobnie po otrzymaniu dobrze platnej pracy porzuca uczestnictwo w rozwoju OS, bo jakby nie bylo przyczyniac sie to bedzie (posrednio lub bezposrednio) do obnizenia ich zarobkow.
OS to bardziej ideologia jest... to trzeba czuć.. nie każdy jest w stanie poświęcić wiele godzin swej pracy na cos za co nie dostanie ani grosza...
Użytkownik howking edytował ten post 03 marzec 2008, 15:21